Inwazja obcych z pewnością jest jednym z tych tematów, które już na stałe zagościły w kulturze masowej. Nie ma, więc potrzeby dyskutować nad tym, ile to już razy i z jakimi efektami ziemianie stawiali czoła najeźdźcom... Czasy się zmieniają. O tym co nas czeka opowie Wam nasz gość.
Klecha (Gry.o2.pl): Na dobry początek powiedz nam trochę o zespole ALTAR. Jak dużo ludzi w nim pracuje i co macie w swoim dotychczasowym dorobku?
Lukas Vesely (ALTAR): Grupę ALTAR tworzy około 20 pełnoetatowych deweloperów, którzy w większości spędzili kilka ostatnich lat nad dwóch kontynuacjach gier z serii UFO: Aftermath i Aftershock. Nasze poprzednie osiągnięcia to także popularna strategia czasu rzeczywistego Original War oraz logiczna układanka Fish Fillets. Teraz mamy przyjemność tworzyć kolejną grę z cyklu UFO - Afterlight.
Klecha (Gry.o2.pl): Czy byliście zadowoleni i zaskoczeni pozytywnym przyjęciem przez zarówno krytyków, jak i graczy
UFO: Aftermath oraz
UFO: Aftershock?
Lukas Vesely (ALTAR): UFO: Aftershock odniosło sukces głównie w Europie i nie było jakoś przesadnie rozreklamowane w innych częściach świata. Gra została wysoko oceniona przez krytyków i fanów jako godny następca serii
X-COM.
Choć oceny
Aftershock nie były już tak wysokie to wierzymy, że była to lepsza gra. Połączyliśmy pomysły, które nie znalazły sobie miejsca w
Aftermath i przede wszystkim wprowadziliśmy zmiany, które zgłosiła duża i lojalna nam społeczność fanów. Od czasu, kiedy
Aftershock zyskał na popularności jesteśmy bardziej zadowoleni z dotychczasowej opłacalności tej produkcji.
Klecha (Gry.o2.pl): W obwieszczeniu prasowym czytamy: "Samotni ludzie zamieszkujący na Marsie"… Co się stało tym razem przed chwilą w której rozpoczniemy zabawę?
Lukas Vesely (ALTAR): Tym razem w odróżnieniu do poprzednich kontynuacji główna zmiana dotyczy nie czasu akcji, a miejsca. Fabuła została przeniesiona z Ziemi na inną planetę, gdzie ludzie starają się zbudować dla siebie nowy dom. Historia jest ściśle powiązana z głównym wątkiem
UFO: Aftershock, na który teraz zostanie rzucone nowe światło. Myślimy, że nie trzeba nawet wspominać, iż pionierzy Marsa nie będą mieli prostego życia - będą walczyć nie tylko z zaciekłymi obcymi, ale także z nieprzyjaznym środowiskiem surowej planety.
Klecha (Gry.o2.pl): Jakie zmiany zamierzacie wprowadzić do Waszego połączenia globalnej strategii i taktycznych misji?
Lukas Vesely (ALTAR): Jeśli chodzi o koncepcję samej gry to nie planujemy żadnych wiekuistych przemian. Nie mamy wystarczająco dużo czasu, aby takie wprowadzać, gdyż z dotychczasowych założeń odnośnie i elementów strategicznych, i taktycznych jesteśmy szczególnie zadowoleni. Jesteśmy pewni, że tak samo myśli większość z dotychczasowych graczy. Ta koncepcja czyni
UFO inną grą niż produkcje znajdujące się w głównym nurcie. Z drugiej strony, to nie oznacza, że ta kontynuacja nie przyniesie nic nowego, ale o tym za chwilę!
Klecha (Gry.o2.pl): Powiedz nam więcej o zapowiedzianym już nowym systemie zarządzania surowcami i terraformingu, czyli przystosowania warunków panujących na Marsie do ludzkich potrzeb. Jak na razie brzmi to całkiem przyjemnie.
Lukas Vesely (ALTAR): Jednym z głównych celów zabawy będzie przygotowanie Marsa na kolonizację przez ziemian. Gracz będzie musiał skorzystać z wynalezionych technologii i powoli, zamienić oblicze czerwonej planety, zielono-niebieską oprawą. Wraz z tym jak otoczenie w misjach zbrojnych stanie się bardziej przystępne dla ludzkich żołnierzy proces ten wpłynie również na nasze możliwości taktyczne.
Klecha (Gry.o2.pl): Jakie jeszcze istotne zmiany wprowadziliście do świata i koncepcji gry?
Lukas Vesely (ALTAR): W
Afterlight położyliśmy większy nacisk na zasoby ludzkie; teraz mają być najcenniejszą rzeczą. Gracz powinien zapoznać się z bohaterami bardzo blisko, zupełnie tak jakby nie było żadnych posiłków w czasie zabawy. To prawda, która tyczy się nie tylko żołnierzy, ale także techników i naukowców - gracz będzie kontrolował każdego z nich indywidualnie. Historia poszczególnych postaci ma zostać powiązana z głównym wątkiem gry i w ten sposób
Afterlight uzyska też więcej elementów rodem z gier RPG.
Klecha (Gry.o2.pl): Jak zamierzacie rozwiązać walkę w tej produkcji? Jakich nowych broni i przedmiotów możemy się spodziewać?
Lukas Vesely (ALTAR): Taktyczna część gry będzie kontrolowana przez nasz SAS (simultaneous-action system, czyli "system równoczesnej-akcji"), podejście stanowiące kombinację rozgrywek turowych z tymi w czasie rzeczywistym, które mogliście poznać już w poprzednich grach z serii
UFO. Opcja ta będzie odzwierciedlać proces podejmowania strategicznych decyzji i zmian na globie.
Jak zwykle, znajdzie się tu więcej niż jedna rasa wrogów, więc gracz będzie musiał stosować różne taktyki i korzystać z rozmaitego ekwipunku. Misje nie powinny być monotonne, gdyż historia z czasem wprowadzi bardziej niebezpiecznych oponentów oraz nowe technologie wraz z potężniejszymi bronami. Nie poczujcie się zawiedzeni, jeśli nie ujawnimy jeszcze ich wszystkich, gdyż po prostu, chcemy zaskoczyć graczy.
Klecha (Gry.o2.pl): Skoro już przy tym jesteśmy to jakich nowych oponentów możemy się spodziewać?
Lukas Vesely (ALTAR): To nie byłoby
UFO, gdyby gracz nie spotkał starych dobrych Retikulan. Jednakże tym razem otrzyma opcję stworzenia z nimi przymiera, a nawet włączyć kilku z nich do swojego oddziału. Gracz będzie miał okazje też poznać kilka typów nowych oponentów - przykładowo będą to mechaniczne roboty oraz dziwaczne stworzenia z zadziwiającą fizjologią. Ponownie, nie możemy powiedzieć jeszcze zbyt wiele dopóki gracz nie będzie pewien tego, w jakich okolicznościach i ilu obcymi rasom będzie musiał stawić czoła na powierzchni planety.
Klecha (Gry.o2.pl): Daj więc nam próbkę nowych możliwości naszego oddziału podczas walki.
Lukas Vesely (ALTAR): Tym razem każda postać będzie posiadać dokładnie określoną klasę: żołnierza, naukowca, technika lub osobę stanowiącą ich kombinację. Będziesz musiał przydzielać im zadania takie jak np. badania nad konkretnym projektem, przygotowanie ekwipunku dla wskazanych osób; z drugiej strony, pewne misje będą nie do rozwikłania bez obecności postaci innej klasy niż żołnierz. Wiele spraw ma być powiązanych z walką o przetrwanie w środowisku Marsa, jak przykładowo: dobór ubioru postaci i prowadzenie napraw. Jedną z najciekawszych rzeczy dla graczy prawdopodobnie będzie fakt, iż członkowie ich zespołu pochodzący z innych ras będą gotowi do współpracy wraz z właściwym im specyficznym zestawem atrybutów, zdolności i możliwości.
Klecha (Gry.o2.pl): Jakie inne elementy rozgrywki są ważne i wyjątkowe w
UFO: Afterlight?
Lukas Vesely (ALTAR): Jak wspomnieliśmy wcześniej, zamierzamy rozszerzyć zarządzanie zasobami ludzkimi o elementy RPG - gracz powinien znać wszystkie postacie po imieniu i uznać je za swoich "prawdziwych przyjaciół". Zarządzanie bazą będzie odrobinę bardziej skomplikowane w porównaniu do poprzednich odsłon, tu będzie tylko jedna główna baza, a gracz będzie mógł budować tylko pomieszczenia zewnętrzne na powierzchni planety (kopalnie, stacje do procesu terraformingu itd.). Na globie, będzie możliwe oglądanie ruchu przemieszczania się pojazdów, z których korzystają ekipy biorące udział w walkach i budowie.
W trybie taktycznym zaś zamierzamy dołączyć dodatkowe rodzaje wizji poza dotychczasową psychiczną i nocną. Najważniejsze wydarzenia podczas bitw zostaną zapisanie jako skrypty, co sprawi, że sztuczna inteligencja będzie dla gracza bardziej wiarygodna i wymagająca.
Klecha (Gry.o2.pl): Jaki jest w chwili obecnej status prac nad grą i kiedy trafi do sklepów?
Lukas Vesely (ALTAR): Przygotowania zaczęliśmy pod koniec ubiegłego roku, obecnie zaś jesteśmy w 1/3 projektu. Pierwszy kamień milowy, jaki zamierzamy osiągnąć to prototyp gry strategicznej, który powinien narodzić się w ciągu najbliższych kilku dni, prototyp gry taktycznej powinien pojawić się wkrótce po nim. Dołożymy wszelkich starań, aby tytuł dotarł do swoich fanów przed końcem bieżącego roku.
Klecha (Gry.o2.pl): Czy jest jeszcze coś co chciałbyś dodać na zakończenie?
Lukas Vesely (ALTAR): Wierzymy, że zdołamy utrzymać popularność serii
UFO i że nowi przeciwnicy przyciąga jeszcze więcej fanów. Jesteśmy im wdzięczni za stałe wsparcie i przesyłanie swoich sugestii - dziękujemy Wam za wszystko!
Andrzej „Klecha” Klimczuk