 |
 |
|
|
|
(2004-04-30 10:15:07)
Max Payne 2
Ocena: 8,5 / 10
Producent: Remedy Studios
Wydawca: Cenega
Dystrybutor PL: Take 2 Interactive
Gatunek: Akcja
Wymagania sprzetowe: Pentium 1.5 GHz, 256 MB RAM, 64 MB akcelerator 3D, 1.5 GB HDD
|
|
|
|
Po sukcesie Matrixa i jego rewolucyjnych efektach specjalnych tylko kwestią czasu pozostawało pojawienie się gier bazujących na nim. Film został uznany za jeden z najbardziej oryginalnych w historii kina, a twórcy gier nie zamierzali zostać w tyle za swoimi kolegami z branży filmowej, toteż zapowiedzieli tytuł, który miał stać się kamieniem milowym wśród gier TPP.
Mowa oczywiście o Max Payne, który wprawdzie taką oryginalnością jak Matrix się nie popisał, ale i tak stał się tytułem kultowym, który na długo pozostawał w umysłach graczy. Przyczyn, dla których MP stał się fenomenem, nie znają chyba tylko ci, którzy przespali ostatnie dwa lata. Jeśli jednak znajdują się tu tacy, to należy się im pewne wyjaśnienie. Otóż na sukces Maxa Payne’a złożyły się takie czynniki, jak: bardzo dobra i mroczna grafika, takiż sam klimat i fabuła (która chyba po raz pierwszy od dłuższego czasu nie została przez autorów olana) oraz rewolucyjny bullet time, po użyciu którego czas płynął wolniej, co ułatwiało rozprawienie się z przeciwnikiem. Efekt ten został zaczerpnięty ze wspomnianego już Matrixa, i to w dużej mierze właśnie dzięki niemu gra odniosła taki sukces.
Fabuła w „dwójce”, podobnie jak w części pierwszej, jest nadal bardzo mocnym punktem gry. Kiedy dowiedziałem się, że w grze wystąpi wątek miłosny, mój entuzjazm trochę opadł. Pewnie autorzy znowu będą wzorować się na filmach, w których jeden wkurzony facio rozwala tysiące wrogów, aby w szczęśliwym zakończeniu dotrzeć do swojej ukochanej – myślałem. Wkurzałem się tym bardziej, że w grach komputerowych mam ostatnio w tych sprawach nosa. Nawet nie wyobrażacie sobie, jak się ucieszyłem, gdy w końcu dopadłem do mojego upragnionego Maxa i go uruchomiłem. Jakiż przeżyłem szok, kiedy po kilku minutach okazało się, że fabuła nadal jest mroczna, ciężka i tajemnicza - po prostu cudo! Nie muszę chyba wspominać, że moje zdanie diametralnie się zmieniło. Początki jak zwykle są najtrudniejsze: Max budzi się w szpitalu; jest wycieńczony, a co gorsza, prawie nic nie pamięta. Jednak, kiedy rusza na swoją krucjatę po szpitalnych salach, wspomnienia i koszmary z przeszłości zaczynają powracać...
Pierwsza rzecz, która rzuca się od razu w oczy, to oczywiście grafika (ależ jestem odkrywczy!). Jest ona - co tu dużo mówić - bardzo dobra. Wprawdzie w porównaniu z „jedynką” nie ma rewolucyjnych zmian, jednak wszystko jest tu jakieś brudniejsze, bardziej mroczne i tajemnicze. Oczywiście postacie są wykonane bardziej szczegółowo, a Max został wreszcie obdarzony ludzką twarzą, a nie kawałkiem mięsa, po którym przejechał walec. Niestety, wprowadzenie większej szczegółowości w grafice odbija się na wymaganiach sprzętowych. Tak się złożyło, że podczas grania w MP2 miałem zmienianego blaszaka z Durona 1,2 GHz i GeForce’a 4 64 MX, na którym nawet na najmniejszej ilości detali gra lubiła sobie poskakać, na Athlona 1,7 GHz i GeForce’a FX 5200 128 Mb, na którym nie ma już problemów z większą ilością detali. Dźwięki i muzyka także nie odstają od fabuły i grafiki mrocznością klimatu. Dopóki wrogowie nie zauważą lub nie usłyszą naszego bohatera, prowadzą między sobą rozmowy lub oglądają telewizję, z której także dolatują do naszych uszu ciekawe dźwięki, szczególnie, kiedy leci - że tak powiem - program „przyrodniczy”.
Jak widać do tej pory, wszystko jest tak samo dobre, a czasami nawet lepsze niż pierwowzór. A jak sprawa ma się z samą rozgrywką? Otóż, podobnie jak w „jedynce”, mamy do dyspozycji bullet time, który już jednak nie szokuje tak bardzo, jak poprzednio. Nie ma, co jednak za bardzo się dziwić: chociaż kiedyś był on przełomem w tego typu grach, obecnie staje się podstawowym wyposażeniem każdego tytułu spod znaku TPP. Jednak tutaj też zaszły pewne zmiany. Jak dobrze pamiętamy, bullet time w „jedynce” miał ograniczone zapasy, które mogliśmy zregenerować przez zabijanie nowych przeciwników, a w MP2 taka sytuacja nam nie grozi, ponieważ pasek ten regeneruje się sam. Następną ciekawostką jest to, że teraz wykonanie skoku, w którym bullet time jest włączany, nie zabiera nam owej energii. Jakby tego było mało, to dodam jeszcze, że jeśli podczas używania owego trybu (zwykłego, nie skoku) zabijemy w ciągu kilku sekund trzech lub więcej wrogów pod rząd, to czas zwolni jeszcze bardziej, a przeładowywanie broni zamieni się w niezwykle widowiskową animację.
Arsenał nie uległ jakimś szczególnym zmianom. Nadal do dyspozycji mamy m.in. desert eagle (tej armaty nie trzeba chyba przedstawiać; wystarczy wspomnieć, że w rzeczywistości odrzut powstający przy strzale może złamać rękę), berettę, obrzyn, shotguna, ingramy, M4, kałasza i snajperkę z Układu Warszawskiego, czyli sławnego dragunova. Oczywiście najlepiej spisują się bronie szybkostrzelne, które w połączeniu z bullet time’em stanowią naprawdę zabójczą i niezwykle efektowną mieszankę.
Misje są podobne jak w „jedynce”, czyli w większości rozgrywają się w pomieszczeniach zamkniętych, jak bloki, szpital itd. Rozgrywka pozostała praktycznie niezmieniona: nadal musimy stawić czoła setkom gangsterów, aby rozwiązać naszą mroczną zagadkę. Warto zaznaczyć, że przez większość czasu, a szczególnie na początku, w roli tych złych występują... śmieciarze, a oprócz nich spotkamy, znanych już z „jedynki”, niczym niewyróżniających się, pospolitych bandytów, jak i oddziały specjalne, czyli komandosów. SI wrogów nadal stoi na bardzo wysokim poziomie i gdyby nie tyle razy już wspominany bullet time, to, aby dać sobie z nimi radę, trzeba by było naprawdę niesamowicie się namęczyć. Aby nie powiało nagle nudą, do akcji wprowadzono dziewczynę Maxa, Monę, którą także będziemy sterować! Wprawdzie niezbyt długo, bo - o ile mnie pamięć nie myli - przez dwa chaptery, ale to zawsze coś. Nie nastawiajmy się jednak na jakieś większe możliwości ruchowe naszej nowej bohaterki, bo oprócz bodajże dwóch ruchów reszta wygląda jak u Maxa (oczywiście mówimy o ruchach, a nie o wyglądzie, który, co szczególnie widać w TPP, wypada na plus Mony). Niezaprzeczalnym atutem, podobnie jak w „jedynce”, jest klimat, który budują brudne, odrapane wnętrza budynków, a także sny, które miewa Max i w których sterujemy naszym bohaterem.
Na początku wspomniałem o muzyce, jednak nic jeszcze o niej nie napisałem. Wszystko dlatego, że podczas samej rozgrywki praktycznie jej nie usłyszymy (są wyjątki, takie jak telewizja czy radio, ale nie o ten music tutaj chodzi). Pojawia się ona w czasie przebywania w menu oraz wyświetlania komiksu. Tak, dobrze spostrzegliście, że z tego oryginalnego i dobrego pomysłu autorzy nie zrezygnowali, i bardzo dobrze, bo dzięki komiksom z wisielczym humorem i odpowiednio dobraną muzyką można bardzo łatwo i dobrze wczuć się w klimat.
Na koniec pozostawiam, jak zwykle, minusy, których Max Payne 2 nie posiada zbyt dużo. Najpoważniejszym jest chyba długość gry, a raczej jej krótkość. MP2 można przejść, podobnie jak „jedynkę”, w 2-3 dni. Dodatkowo, nie jest to tytuł zbyt rozbudowany i cały czas jesteśmy prowadzeni za rączkę, co nie każdemu może się podobać. Jakby tego wszystkiego było mało, to można jeszcze dodać, że MP2 jest dosyć prosty, a autorzy zastosowali ten sam manewr, co w pierwowzorze, czyli początkowo masz do wyboru jeden stopień trudności, a jeśli przejdziesz grę na nim, to udostępnią się następne. Jest to o tyle złe, że po przejściu gry i poznaniu całej fabuły nie masz już zbytniej ochoty grać ponownie.
Max Payne 2 jest godnym następcą swojego poprzednika. Wprawdzie powiela on niektóre jego błędy, ale wprowadzając kilka kosmetycznych zabiegów, a przede wszystkim utrzymując dawny klimat, fabułę i ogromną miodność, autorzy spowodowali, że gracz nie może się od tego tytułu oderwać. Nie wywołuje on już takich emocji, jak poprzednik, ale i tak jest pozycją, o której z pewnością długo będzie głośno.
Wolfen
|
|
|
|

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. gry.o2.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin, zawiadom nas o tym na gry@firma.o2.pl |
|
|
|